Wpisane 20:06, 23 maj 2017 przez admin

Jeszcze niezamieszkany, nie ma piwnicy i nie ma strychu. Ma poniżej 130 mkw, bo rzutem na taśmę, załapaliśmy się na “Rodzinę na swoim”. A i działka na tyle nieduża, że większy budynek za dużo by jej pewnie zajął. Jest pomieszczenie gosp. na parterze, jest pralnia (nie umiem tego zdrobnić, ale maleńka) na piętrze, jest przedłużony jednostanowiskowy garaż. Będzie domek w rogu ogródka na narzędzia ogrodnicze. niekoniecznie - my mamy bardzo dużą działkę i co z tego? jak warunki zabudowy swoje i nie mogliśmy postawić nic więcej niż dany metraż… pewnie że możnaby to obejść - podzielić działkę na pół i wtedy na każdym pół mogę mieć określony warunkami metraż, ale ta papierologia zabiera cenny czas

Czy wystarczy? Musi. Ale nie przewiduję problemów. Teraz mamy garaż i auto stoi pod chmurką od wiosny do późnej jesieni i dwie piwnice do których nie mam po co chodzić. Jest nas trójka, rowerów mamy kilka, podobnie jak nart, desek i temu podobnych przeszkadzajek. Zmieszczą się w garażu, sezonowe sprzęty podwieszone, reszta spokojnie na ścianie lub po prostu postawiona. Siostra ma wielki wolnostojący garaż z dodatkowym pomieszczeniem i strychem, do tego sporych rozmiarów domek “narzędziowy” i wieczne problemy z milionem rzeczy, których nie ma gdzie wstawić, ale których również po prostu nie potrzebuje. Obrastają w niepotrzebne kolejne zestawy ogrodowe, rzeczy do późniejszego (czyt. nigdy) wykorzystania. Miło mieć spore zaplecze, ale taką mamy naturę, że potrzeba nas troszkę przypilnować, bo sami nie wiedząc kiedy, zakopiemy się w przedmiotach. A taka nieco ograniczona przestrzeń dobrze wpływa na utrzymanie dyscypliny.No widzisz i tu tez mamy skrajnie odmienne poglądy

bo moim zdaniem mieszkanie w domu narzuca pewien styl zycia ze tak to okreslę

- trzeba sprzątac dodatkowe pomieszczenia

- trzeba odgarnąc snieg przed posesją

-ogarnąc ogród

- rower odpuszę ale zakładam ze masz dalej do sklepu niz tam gdzie dotychas mieszkałas wiec rowej sie przyda aby pojechac na szybkie poranne zakupy dla zdrowia i sportu

i teraz popatrz

kiedys bym nie uwierzył ze potrafię wykonac tyle pracy fizycznej ktora daje mi to ze o dziwo lepiej sie czuję

nie mowiac o ciagłym koszeniu - nawet uczulenia na trawę mi przeszły

W temacie - podstawowa rzecz, której nie należy nigdy robić przy urządzaniu/budowaniu domu. Nie wolno wierzyć, ba, nie wolno mieć nawet nadziei, że policzyliśmy wszystkie wydatki dokładnie

Wpisane w Bez kategorii | Comments Off Więcej »
Wpisane 20:04, 23 maj 2017 przez admin

Jeżeli chodzi o ocieplenie - to na piętrze spokojnie starczy 5cm na stropie. Na parterze bez zastanowienia się dokładaj styropian. Na dzisiejsze standardy 10cm na podłodze to rozsądne minimum. Z piętrem się nie masz co stresować, bo najwyżej u góry mniej grzejniki będą pracowały. Za to ocieplenie wełną dachu to już także poważna sprawa, której warto nie lekceważyć.Dochodzi jeszcze kwestia uszkodzeń mechanicznych np. przez grad lub cegłówkę wesołych dzieciaków. W kolektorze płytowym naprawa sprowadza się do wymiany szyby osłaniającej wymiennik. Prosta i nie droga sprawa. A w kolektorze próżniowym to zakup nowego elementu.

Można oczywiście kupić więcej kolektorów tak by zimą spokojnie starczyło na nagrzanie wody i na centralne ogrzewanie (wspomaganie) to pytanie co zrobisz z ciepłą wodą latem, kiedy słońca będzie dużo a centralne nie będzie działało?

Jeśli miałbyś zainstalowaną pompę ciepła i odpowiedni rodzaj gruntu mogący magazynować nadwyżki ciepła to mógłbyś latem ciepło z kolektorów magazynować w gruncie na zimę. Technika prosta, jednak rzadko stosowana ze względu na niepotrzebne koszty i ograniczenia w powierzchni dachu.

Próżniowe czy płaskie - próżniowe dają uzysk około 30% więcej niż płaskie w skali roku, natomiast na tej samej powierzchni grzewczej kosztuję 2 razy więcej. Ogólnie próżniowe (rurowe) mają słabszą moc grzewczą niż płaskie (przykład Hewalex, badania SPF) odpowiednio 791W dla próżniowego i 1458W dla płaskiego. Roczny uzysk płaskiego to ok 520kWh dla próżniowego 670kWh.

Ogrzewanie kolektorami zimą to mit i odpuść sobie tą teorię. Zimą jest mało słońca i z ledwością kolektory nagrzeją (o ile nagrzeją) zbiornik wody użytkowej. Można oczywiście kupić więcej kolektorów tak by zimą spokojnie starczyło na nagrzanie wody i na centralne ogrzewanie (wspomaganie) to pytanie co zrobisz z ciepłą wodą latem, kiedy słońca będzie dużo a centralne nie będzie działało?

Jak chcesz kolektory to dobierz je pod kątem tylko wody użytkowej by latem były lekko przewymiarowane i będzie dobrze.Użytkuję kolektory płaskie, 3 panele. Podobnie jak kolega yaiba83 uważam że wykorzystanie ich zimą mija się z celem. Nawet w słoneczne dni kąt świecenia słońca i krótka dlugośc dnia spowodują bardzo mały uzysk energii. Za to już od połowy kwietnia ciepłą wodę grzeję tylko kolektorem. Do systemu wprowadziłem małe usprawnienia polegające na zbiorniku 400 l ( 4 osoby) ze stali nierdzewnej i zmiękczaczu wody. W słoneczne dni nie stanowi problemu nagrzanie wody do temperatury pzrekraczającej 80 st C, co daje zapas na dni pochmurne. Usprawniłem też nieco izolację zbiornika bo dla deltaT 60 st C straty ciepła na zbiorniku są spore.

Ja jestem zwolennikiem płaskich, bo jeszcze nie trafiłem na uszkodzenia takich kolektorów, choć moje doświadczenie nie jest wielkie. Jeżeli chodzi o próżniowe to zdarza się słyszeć o rozszczelnionych rurach.

Wpisane w Bez kategorii | Comments Off Więcej »
Wpisane 19:58, 23 maj 2017 przez admin

Jeżeli chodzi o ocieplenie - to na piętrze spokojnie starczy 5cm na stropie. Na parterze bez zastanowienia się dokładaj styropian. Na dzisiejsze standardy 10cm na podłodze to rozsądne minimum. Z piętrem się nie masz co stresować, bo najwyżej u góry mniej grzejniki będą pracowały. Za to ocieplenie wełną dachu to już także poważna sprawa, której warto nie lekceważyć.Dochodzi jeszcze kwestia uszkodzeń mechanicznych np. przez grad lub cegłówkę wesołych dzieciaków. W kolektorze płytowym naprawa sprowadza się do wymiany szyby osłaniającej wymiennik. Prosta i nie droga sprawa. A w kolektorze próżniowym to zakup nowego elementu.

Można oczywiście kupić więcej kolektorów tak by zimą spokojnie starczyło na nagrzanie wody i na centralne ogrzewanie (wspomaganie) to pytanie co zrobisz z ciepłą wodą latem, kiedy słońca będzie dużo www a centralne nie będzie działało?

Jeśli miałbyś zainstalowaną pompę ciepła i odpowiedni rodzaj gruntu mogący magazynować nadwyżki ciepła to mógłbyś latem ciepło z kolektorów magazynować w gruncie na zimę. Technika prosta, jednak rzadko stosowana ze względu na niepotrzebne koszty i ograniczenia w powierzchni dachu.

Próżniowe czy płaskie - próżniowe dają uzysk około 30% więcej niż płaskie w skali roku, natomiast na tej samej powierzchni grzewczej kosztuję 2 razy więcej. Ogólnie próżniowe (rurowe) mają słabszą moc grzewczą niż płaskie (przykład Hewalex, badania SPF) odpowiednio 791W dla próżniowego i 1458W dla płaskiego. Roczny uzysk płaskiego to ok 520kWh dla próżniowego 670kWh.

Ogrzewanie kolektorami zimą to mit i odpuść sobie tą teorię. Zimą jest mało słońca i z ledwością kolektory nagrzeją (o ile nagrzeją) zbiornik wody użytkowej. Można oczywiście kupić więcej kolektorów tak by zimą spokojnie starczyło na nagrzanie wody i na centralne ogrzewanie (wspomaganie) to pytanie co zrobisz z ciepłą wodą latem, kiedy słońca będzie dużo a centralne nie będzie działało?

Jak chcesz kolektory to dobierz je pod kątem tylko wody użytkowej by latem były lekko przewymiarowane i będzie dobrze.Użytkuję kolektory płaskie, 3 panele. Podobnie jak kolega uważam że wykorzystanie ich zimą mija się z celem. Nawet w słoneczne dni kąt świecenia słońca i krótka dlugość dnia spowodują bardzo mały uzysk energii. Za to już od połowy kwietnia ciepłą wodę grzeję tylko kolektorem. Do systemu wprowadziłem małe usprawnienia polegające na zbiorniku 400 l ( 4 osoby) ze stali nierdzewnej i zmiękczaczu wody. W słoneczne dni nie stanowi problemu nagrzanie wody do temperatury przekraczającej 80 st C, co daje zapas na dni pochmurne. Usprawniłem też nieco izolację zbiornika bo dla deltaT 60 st C straty ciepła na zbiorniku są spore.

Ja jestem zwolennikiem płaskich, bo jeszcze nie trafiłem na uszkodzenia takich kolektorów, choć moje doświadczenie nie jest wielkie. Jeżeli chodzi o próżniowe to zdarza się słyszeć o rozszczelnionych rurach.

Wpisane w klimatyzacja | Comments Off Więcej »
Wpisane 19:28, 16 styczeń 2017 przez admin

Wydaje mi się że problem nie wynika z przepisów tylko - zasad obowiązujących w budynkach wielorodzinnych

Ja tylko przypomnę, że chodzi o indywidualny zbiorczy kanał wentylacyjny z wentylatorem wyciągowym dla kuchni z kuchnią gazową i kotłem c.o. podłączonym na SPS. Kuchenka gazowa w kuchni a kocioł w łazience - zasilane gazem ziemnym. Jakie przeciwwskazania do zastosowania zbiorczej mechanicznej wentylacji dla tych dwóch pomieszczeń?

W blokach gierkowskich jest zbyt mało kominów wentylacyjnych wiec do wspólnego przewodu wentylacyjnego włączane sa mieszkania co drugie pietro. U rodziców mojego męża kuchnia jest od południowego zachodu - efekt ukrop w porze gotowania obiadu.

On jeszcze jako kawaler szarpnął się i zainstalował mamie klimę w kuchni, która działa bez zarzutu już 10 lat - oczywiście jest serwisowana.

My mamy mieszkanie od północy i jest git.

Jak widzę jako atut przy sprzedaży słoneczne mieszkanie to zawsze mam uśmiech na twarzy, szczególnie jak u sąsiadów z naprzeciwka w ciągu lata wiecznie rolety zasłonięte - i co im po tym słonecznym mieszkaniu .

Dom mamy tak ułożony że od południowego zachodu jest garaż, łazienka, garderoba. Kuchnia północny wschód, to samo taras, jadalnia, salon jedną ścianą na południe - no ale nie można mieć wszystkiego.

Istnieje również niebezpieczeństwo samowoli i włączenia się lokatora do nie swojego kanału wentylacyjnego.

Zysk z klimatyzacji to chyba tylko dobre samopoczucie dopóki bakterie w rurach/filtrach nie namnożą się

jeżeli do wspólnego kanału jeden zacznie tłoczyć spaliny pod ciśnieniem to na innym piętrze wtłoczy te spaliny do mieszkania

Ja tylko przypomnę, że chodzi o indywidualny zbiorczy kanał wentylacyjny z wentylatorem wyciągowym dla kuchni z kuchnią gazową i kotłem c.o. podłączonym na SPS. Kuchenka gazowa w kuchni a kocioł w łazience - zasilane gazem ziemnym. Jakie przeciwwskazania do zastosowania zbiorczej mechanicznej wentylacji dla tych dwóch pomieszczeń?

u nas w Poznaniu takie zakazy wprowadziły spółdzielnie mieskaniowe - chyba nie mam pewności

Czyli mam rozumieć że warto inwestować w takie cudeńko tylko nie żałować potem na serwis bo “chytry dwa razy więcej płaci”  Tylko teraz kwestia tego jakie urządzenie wybrać?

Nie wiem jaka jest sytuacja ale kominiaż widocznie ma jakieś wątpliwości - ale powinien wiedzieć dlaczego nie wolno.

Wpisane w Bez kategorii | Comments Off Więcej »
Wpisane 19:24, 16 styczeń 2017 przez admin

Proponuję lekturę “Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z 12.04.2002 z późniejszymi zmianami, ostatnie zmiany z 01.01.2009: Paragraf 150, ustęp 9 i 10.:

§ 150. 1. W przypadku zastosowania w budynku przepływu powietrza wentylacyjnego między pomieszczeniami lub strefami wentylacyjnymi, w pomieszczeniu należy zapewnić kierunek przepływu od pomieszczenia o mniejszym do pomieszczenia o większym stopniu zanieczyszczenia powietrza.

2. Przepływ powietrza wentylacyjnego w mieszkaniach powinien odbywać się z pokoi do pomieszczenia kuchennego lub wnęki kuchennej oraz do pomieszczeń higienicznosanitarnych.

3. W instalacjach wentylacji i klimatyzacji nie należy łączyć ze sobą przewodów z pomieszczeń o różnych wymaganiach użytkowych i sanitarno-zdrowotnych. Nie dotyczy to budynków jednorodzinnych i rekreacji indywidualnej.

4. W instalacjach wentylacji i klimatyzacji przewody z pomieszczenia zagrożonego wybuchem nie mogą łączyć się z przewodami z innych pomieszczeń.

5. Dopuszcza się wentylowanie garaży oraz innych pomieszczeń nieprzeznaczonych na pobyt ludzi powietrzem o mniejszym stopniu zanieczyszczenia, niezawierającym substancji szkodliwych dla zdrowia lub uciążliwych zapachów, odprowadzanym z pomieszczeń niebędących pomieszczeniami higienicznosanitarnymi, jeżeli przepisy odrębne nie stanowią inaczej.

6. W pomieszczeniach w budynkach użyteczności publicznej i produkcyjnych, których przeznaczenie wiąże się z ich okresowym użytkowaniem, instalacja wentylacji mechanicznej powinna zapewniać możliwość ograniczenia intensywności działania lub jej wyłączenia poza okresem użytkowania pomieszczeń, z zachowaniem warunku normalnej pracy przez co najmniej jedną godzinę przed i po ich użytkowaniu.

7. W pomieszczeniach, o których mowa w ust. 6, w przypadku występowania źródeł zanieczyszczeń szkodliwych dla zdrowia lub źródeł pary wodnej, należy zapewnić stałą, co najmniej półkrotną wymianę powietrza w okresie przerw w ich wykorzystywaniu, przyjmując do obliczania wentylowanej kubatury klimatyzacja montaż Warszawa nominalną wysokość pomieszczeń, lecz nie większą niż 4 m, lub zapewnić okresową wymianę powietrza sterowaną poziomem stężenia zanieczyszczeń.

8. Instalowane w pomieszczeniu urządzenia, w szczególności zużywające powietrze, nie mogą wywoływać zakłóceń ograniczających skuteczność funkcjonowania wentylacji.

9. W pomieszczeniu z paleniskami na paliwo stałe, płynne lub z urządzeniami gazowymi pobierającymi powietrze do spalania z pomieszczenia i z grawitacyjnym odprowadzeniem spalin przewodem od urządzenia stosowanie mechanicznej wentylacji wyciągowej jest zabronione.

10. Przepisu ust. 9 nie stosuje się do pomieszczeń, w których zastosowano wentylację nawiewno-wywiewną zrównoważoną lub nadciśnieniową.

I każdy pan kominiarz nie pozwoli na zastosowanie wentylatorka wywiewnego w kuchni. Bo nie spełniamy warunków ustępu 9.

Ale jeśli w kuchni mamy wywiew z rekuperatora a w jadalni nawiew: to mamy wentylację nawiewno-wywiewna zrównoważoną, więc spełniamy warunki ustępu 10. A na jakiej podstawie? Czyżby kuchenka gazowa była urządzeniem “gazowym, pobierającym powietrze do spalania z pomieszczenia i z grawitacyjnym odprowadzeniem spalin przewodem od urządzenia”? Bo pierwsze dwa warunki się zgadzają, ale trzeci nie. Kuchenka gazowa nie ma “grawitacyjnego odprowadzenia spalin przewodem od urządzenia”, bo nie ma tego odprowadzenia spalin w ogóle. Nie ma przepisu, który zakazywałby takiego rozwiązania. A ten zacytowany przez AMSEL fragment aktu prawnego ma się jak znaczek BMW do malucha - jeśli ten konkretny zapis odnosił by się do kuchenki gazowej to dlaczego w tym samym rozporządzeniu w ślepej kuchni z kuchenką gazową nakazuje się zastosowanie tylko i wyłącznie wentylacji mechanicznej wywiewnej i żadnej innej.

Proszę dalej podawać ewentualne argumenty za i przeciw jestem optymistycznie nastawiony

Wpisane w Bez kategorii | Comments Off Więcej »
Wpisane 19:21, 16 styczeń 2017 przez admin

Jeśli nie będzie ci przeszkadza smród kanalizacji w łazience, to czemu nie?Precyzyjniej:

1. Kanał wentylacyjny wykonany z rury kanalizacyjnej?

2. Kanał wentylacyjny wyprowadzony do tej samej rury co kanalizacja?

3. Dwa osobne kanały wentylacyjny i kanalizacyjny wyprowadzone ponad dach?Pytanie trochę źle sformułowane bo nie wiadomo o co chodzi. Ale jeżeli pomoże to:

na etapie budowy komina systemowego z pustaków kominowych z dodatkowym kanałem wentylacyjnym, puściłem tym kanałem rurę PCV jako napowietrzenie kanalizacji. Rura wystaje ponad betonową czapę komina i jest zakończona wywieką. Jako że kanał jest o przekroju prostokątnym i dość duży (12×24cm) to jest on wykorzystywany jako wentylacyjny w kotłowni. Otwory wywiewne są po obu stronach komina powyżej połaci dachu. Smród nie ma szans być zaciągany do tego kanału. Kominiarz upiera się, że jest taki przepis, ale poproszony o podanie podstawy prawnej nie mógł znaleźć konkretnego zapisu.

Określę sytuację precyzyjnie: W lokalu jest instalacja gazowa doprowadzająca gaz ziemny; zamieszkałem w kamiennicy i świadom tego, że nie ma i nie będzie tam żadnej wentylacji wiedziałem, że kominiarz nakaże mi zbudować kanał wentylacyjny dla łazienki gdzie znajdować się będzie piec z zamkniętą komorą spalania podłączony na SPS (gdzie mogę zastosować wentylację mechaniczną) oraz dodatkowo nakazał mi zainstalować wentylację w kuchni ze względu na płytę gazową czteropalnikową, ale tylko i wyłącznie mogę tam zainstalować - jak twierdzi kominiarz - kanał wentylacyjny grawitacyjny. Więc suma sumarum dochodzi do małego paradoksu bo w łazience mam zgodę na mechaniczną wentylację wywiewną, ale w kuchni (sąsiadującej z łazienką) tylko na grawitacyjną, w momencie działania wentylacji mechanicznej w łazience kanał grawitacyjny w kuchni stanie się czerpnią powietrza, a nie wentylacją (łączna długość jednego kanału to 4mb).

Poza tymi dwoma urządzeniami nie ma w moim mieszkaniu żadnych innych urządzeń tego typu, dla mnie kuchenka gazowa z mechaniczną wentylacją w kuchni jest skuteczniejsza od grawitacyjnej i żaden przepis nie zakazuje takiego rozwiązania. Ja chcę zastosować wspólny kanał wentylacji mechanicznej dla łazienki i kuchni, a kominiarz mi zabrania. Kto ma rację?

Chociaż… napisz dokładniej, co to jest ten pion odpowietrzenia kanalizacji, bo brzmi to dziwnie. Chodzi o pion kanalizacyjny, normalną rurę od kanalizy, która kończy się na dachu odpowietrzeniem? Czy kanał wentylacyjny, w który jest wstawiony pion od kanalizy? odradzam, miałem tak przez pewien czas (kilka m-cy) ze względu na etap budowy, i tak: nie cały czas, sporadycznie, zależnie chyba od pogody ale za to bardzo uciążliwie cofka smrodem, o do tego zima skraplanie odpowietrzania kanalizacji powoduje namakanie kanału wentylacyjnego i ściekanie tego (gdzie i jak zależy od materiału i usytuowania kanału)

Wpisane w klimatyzator | Comments Off Więcej »
Wpisane 19:18, 16 styczeń 2017 przez admin

na pytanie zawarte w temacie odpowiedzieć można pytaniem czy opłaca się mieć w domu bieżącą wodę i na dodatek ciepłą, kanalizację i prądzik? kiedy to się zwróci? bez sensu dla mnie, wm to komfort tak jak i wszystkie inne udogodnienia montowane w domu a że ma jeszcze tą zaletę że można dzięki niej odzyskiwać ciepło to chyba dobrze, robienie z takiej drugorzędnej funkcji podstawowego parametru w zastanawianiu się nad sensem w ogóle montażu to jest bezsens, wm montuje się dla uzyskania świeżego powietrza w domu, potem można wyciskać z niej wszelkie inne zalety jakie ma   Nie przeraża mnie koszt reku. To nie jest inwestycja, która ma się zwrócić szybko (jeżeli w ogóle). Cały czas jednak myślę o czymś innym. Czy mój niemłody już organizm będzie się w stanie przyzwyczaić do mikroklimatu reku. Dlaczego mają mnie terroryzować zamknięte drzwi na taras. A jak mój pies będzie chodził do ogrodu. Ja bardzo lubię poranne odgłosy ptaków. Dlaczego mam spać przy zamkniętym oknie. A Cykady letnimi wieczorami? A konie w stadninie? A jak będziemy gotować na kuchni i włączymy wywiew to muszę podkręcić reku?

Bardzo ciekawy i niezwykle rozsądny bilans takiego rozwiązania przedstawia nasz kolega. Jak się przeczyta cały wątek to można sobie to jakoś poukładać. To jest ze sprawnością rekuperatorów? jak się ją liczy. Moim zdaniem sprawność 100% byłaby wtedy gdyby temp wlotu świeżego powietrza do pokoju byłaby równa temp wylotu zużytego powietrza z pokoju. Natomiast jednocześnie temp wlotu świeżego powietrza z zewnątrz (czerpnia) byłaby równa temp powietrza zużytego wypływającemu na zewn. Wyjaśnię to na podst temp. Powietrze świeże z dworu -10′C powietrze świeże po rekuperatorze do pokoju 20′c powietrze zuzyte z pokoju do rekuperatora 20′C i powietrze zużyte po rekuperatorze na zewn -10′C. Taki stan jest możliwy chyba tylko w rekuperatorze przeciwpradowym przy b.dobrym wymienniku. Przy wymienniku typu krzyżowego nigdy nie otrzymamy takiej temp. co najwyżej wyrównamy temp obu strumieni powietrza. powietrze wylatujące z rekuperatora w obie strony wyniesie dokładnie połowę różnicy wartości między temp powietrza w pokoju a powietrza na dworze. dla podanego wyżej przykładu to bedzie +5′C. sprawnośc będzie wynosiła 50% bo oba strumienie wyrównają temp czyli powiertze napływające osiągnie tylko 5′C a nie 20′C jak w pokoju natomiast powietrze wylatujące na zewn (zużyte) bedzie miało +5′C a nie -10′C jak jest na zewnątrz domu. Taki stan nigdy nie jest możliwy, pomijając wymienniki o nieskończenie dużej powierzchni wymiany ciepła.

Aby nastąpiła wymiana ciepła, musisz mieć pewną różnicę temperatur, rzędu kilku stopni. I sam ten fakt już limituje maksymalną sprawność rekuperatora. Im większa powierzchnia, tym mniejsza ta różnica.

Twoje dalsze obliczenia są moim zdaniem słuszne, choć trochę uproszczone.

Mam rację czy nie? - proszę o komentarz.

Wpisane w Bez kategorii | Comments Off Więcej »
Wpisane 21:28, 6 październik 2016 przez admin

Czy rury kanalizacyjne układa się w trakcie zasypywania piachem czy też kopie się dołki po zagęszczeniu piachu i wówczas układa i zasypuje? Ile wystawia się kielichy rur ponad chudziaka? Czy dalej piony prowadzi się w ścianie czy też mocuje obejmami do ściany i obudowuje? Kanaliza, CO, woda, elekryka, plyki, bialy montaz, ocieplenie, nida na poddaszu, drzwi wew i zew, brama garazowa (oczywiscie drzwi i brama to montaz tylko ), podbitka, scianki dzialowe….. mam pojecie i mam wyobraznie jak co zrobic dlatego podejmuje sie tego. A czy ten pion może być wyprowadzony ponad dach tuż obok komina wentylacji grawitacyjnej?

Ja też zabrałem się samodzielnie za kanalize.Jutro powinniśmy skończyć.

Jeżeli komuś coś pomoże to zapraszam na ostatnie wpisy z mojego dziennika, bo nie chce mi się tutaj od nowa wklejać te same fotki.

Czasami zdarza się odwrócony ciąg w takim kominie i obawiam się, że wtedy może zalatywać szambem w domu. Czy jest takie niebezpieczeństwo? Jak widać w tekście powyżej wszystko znalazło się w garażu. A więc tam rura uległa uszkodzeniu ( inaczej fekalia nie wypłynęłyby, gdyby zamarzła w gruncie, pogotowie wodociągowe Warszawa wszystko wylałoby się w łazience, po prostu przestałoby spływać).

Jak się domyślam garaż był nieogrzewany, a poza tym w rurach fekalia stały- normalnie w rurach jest tylko powietrze, fekalia spływają na bieżąco…)

I właśnie to miałem na myśli- czynniki inne niż temperatura.

Ja też zabrałem się samodzielnie za kanalize.Jutro powinniśmy skończyć. Granica zamarzania- jakieś -60 cm- pomyśl sobie na jakiej głębokości musiałbyś zabudować szambo/osadnik aby rura była w jego najwyższym punkcie? 20 - 25 cm pod ziemią wystarczy. Tam woda nie stoi tylko płynie. I nie jest to woda. Widziałeś aby komuś szambo zamarzło? (nieużywane, albo zawierające jedynie wodę z pralki i zmywarki- tak, zdarzają się takie w rodzinach bezdzietnych, przy 2 pracujących osobach po 14 godzin na dobę…). Więc jeśli będziesz siadał na kibelku regularnie, to się nie martw niskimi temperaturami. Znam przypadek że odpływ zamarzł i wszystko znalazło się w garażu. To przydarzyło się dwojgu starszych ludzi i zanim pokapowali co jest grane to garaż pływał w fekaliach. Ja u siebie ogaciłem grubo wełną odpływ do szamba. Nie kosztuje wiele roboty ani kasy a sprzątanie szamba lepiej zostawić “specjaliście”.

Jeżeli komuś coś pomoże to zapraszam na ostatnie wpisy z mojego dziennika, bo nie chce mi się tutaj od nowa wklejać te same fotki.  Jak wyjdziesz poniżej głębokości przemarzania, to na bank nie zamarznie. Jak powyżej, to teoretycznie może zamarznąć, ale w praktyce chyba rzadko się to zdarza (bo jednak rury mają spadek i ta woda płynie, a nie stoi).

I jeszcze jedno pytanie. Czy podejście kanalizacyjne może być przyłączone bezpośrednio do poziomu (jak na rys. wersja 1), czy koniecznie musi być jeden pion (jeden trójnik), z którego będą rozchodziły się rury do wszystkich “urządzeń”

Nie ze skapstwa ale z przyjemnosci.

Wpisane w Usługi | Comments Off Więcej »
Wpisane 19:44, 31 lipiec 2016 przez admin

a osobiscie w swojej samorobce pale groszkiem, ale przez pewien okres paliłem miałem i musze stwierdzic, ze nie miałem takiego problemu…

Moze twoj problem lezy w złym ustawieniu? Ile trwa jeden suw tłoka przy podawaniu opału? Jak ustawiona jest dmuchawa? Jezeli pale np. miałem, zeby dawka opału nie była za gruba to blaszke opuszczam nizej, regulujac tym jaka grubosc opału ma wyjsc na suwaku poza otwor kosza :D. Ciezko to opisac w jasny sposob. Jezeli pale groszkiem,jak teraz to blaszka jest podniesiona przyłacza warszawa na max, groszek ma rozne wielkosci ziarna i wieksze przy obnizonej blaszce mogłyby nie przejsc.

Tłok ma ok 227 mm ( teoretycznie ) powinien nie miec za duzego luzu, mimo tego, ze jest dosc długi i na takiej długosci nie bedzie sie przyłącza wod-kan kantował. ( jednak w szczeliny bedzie sie wtedy dostawał pył i tłok moze sie blokowac )

Ja dodatkowo nawierciłem pare dziurek w tłoku i dopasowałem do nich kulki z łozysk przez co zmniejszyłem luz, ktory miałem.

1) o ile wiem na palenisku tego typu należałoby dostarczyć w pierwszej strefie spalania większa ilość powietrza( ewentualne wyeliminowanie dymienia) w związku z czym czy otwory po stronie tłoka nie powinny być bardziej zagęszczone

2) jaką średnicę maja otwory napowietrzające i czy do komory nadmuchu dostaje się jakis popiół lub miał i jak sie to ma do średnicy otworów

3) na jakiej podstawie określił Pan długość strefy spalania przyłącza wodne  ( czyli tu gdzie są wykonane otwory i ile ona wynosi szczególenie chodzi mi o to że w końcowej strefie nie ma nadmuchu a więc może występować niedopał

Skok tłoka mam regulowany ( wyfrezowany rowek w kole na przekładni )

ale od poczatku mam ustawiony na ok 80 mm.

Wysokosc tłoka to 10 mm.

Co do zatrzymywania sie w pkt neutralnym, to temat rzeka… :D

Moja przekładnia ma 20 obr na min. Na sterowniku mam ustawiony czas pracy podajnika 3s, wiec teoretycznie robi 1 obrot, teoretycznie…

Po kilkudziesieciu wysuwach tłok nie jest juz w tym najdalszym położeniu. Nie przezywam tego jednak za bardzo, nawet gdy jest najbardziej wysuniety jest od palenika z 50 mm, a blacha z ktorej tłok jest wykonany sie nie wykrzywiła do tej pory od temperatury. Myslałem nad zastosowaniem krancowki, ale sa tego plusy i minusy. Plusem jest to, ze zawsze bedzie w tym samym miejscu zatrzymywał, a minusem jest to, ze gdyby sie zablokował tłok to napiecie by wciaz przychodzilo na silnik i moglby sie silnik spalic, a tak to nawet gdyby sie zablokował napiecie przychodzi na niego tylko  przyłącza wodno kanalizacyjne 3 s i wtedy spalenie silnika jest duuuuzo mniejsze :D.

Oczywiscie idzie załozyc zabezpieczenia termiczne, zrobic układ z czasowka etc ale gra niewarta jest swieczki, takie moje zdanie.

Co do popiołu to tak jak napisałem wczesniej. Skrzynka na popioł znajduje sie za drzwiczkami obok dmuchawy. Popioł z paleniska spada po wyprofilowanej blasze do popielnika. Niestety ale fizycznie nie dało sie zrobic popielnika pod całym paleniskiem ( przez dmuchawe ), stad ta blacha. Zaznaczam, ze palenisko nie dochodzi do tylnej sciany pieca, tylko pomiedzy nimi jest ok 4 ,5 cm luzu. Przez ta szczeline popychany przez opał popioł zsypuje sie w doł. podajnik wykonany przez Ciebie ,czy mógłbyś podać wymiary szuflady i tłoka a takze jego skok oraz sposób pracy [ciągły cykliczny ] czy zawsze zatrzymuje się w punkcie neutralnym jak wycieraczki ? Chcę zastosować podajnik do typowego pieca CO jak autor tematu ale ślimakowy nie mieści się stąd moje pytane . Za odpowiedź z góry dziękuję .Gratuluję konstrukcji !

Ja u siebie zrobiłem regulowany ogranicznik, ktorym reguluje jaka grubosc opału ( zaleznie czym pale ) ma byc podawana. Jest to blaszka przykrecana przy przy zasobniku, w miejscu gdzie tłok juz nie dochodzi. Im nizej ja obnize, tym nizsza warsztwe tłok pocisnie do pieca. Przy paleniu ekogroszkiem, ogranicznik mam podniesiony max do gory…

Wpisane w Bez kategorii | Comments Off Więcej »
Wpisane 18:32, 16 maj 2016 przez admin

Tylko najczęściej są to osoby, które zostały rozpoznane i zdyskredytowane na profesjonalnych forach i zaszyły się a innych miejscach by tam błyszczeć. Przecież bardzo wielu z nas tam nie zagląda.

Może warto spróbować w jakiś sposób ukrócić aspiracje tych belfrów co sami wymagają doszkolenia?

Są szkolenia, w wielu przypadkach nawet bezpłatne ale co to da jak chęci brak. Ten temat niecały rok temu poruszyłem na tym forum - umarł niestety bezpowrotnie. Teoria teorią a praktyka praktyką.

Z swojego doświadczenia życiowego mogę jedynie powiedzieć że pomimo młodego wieku pracowałem troszeczkę w paru firmach (partactwo i profesjonalizm) oraz z wieloma osobami (partacze jak i profesjonaliści). Nie powiem że zawsze fajnie było bo kopanie dołów pod kable jakoś nie kręcą, praca przy napięciu 3kV niebezpieczna ale poprzez takie prace pod okiem profesjonalistów można nauczyć się wiele rzeczy praktycznych. Do tego dołożyć teorię i trochę czasu a efekty same się pojawią :) Niestety, trzeba trafić na profesjonalistów bo pod ich bacznym okiem można się czegoś nauczyć pomimo niejednej ‘zjebki’. Swoich pierwszych pierwszych ‘mistrzów’ z perspektywy czasu mogę śmiało określić partaczamiW Niemczech dla przykładu nie ma dostępnych przewodów 4 żyłowych. Są 3 i 5cio żyłowe. Przykładowo wykonując instalację w oparciu o przewody na których pojawia się napięcie (np. łączniki schodowe, krzyżowe) nie ma mowy o użyciu przewodów o kolorystyce PE czy N jak to miewa miejsce w naszej zacnej Ojczyźnie gdzie górą jest oszczędność

A jakie bajki i teorie są tam przedstawiane to zwykły przeciętny nie potrafi sobie wyobrazić. Nie wolno nam zapominać, że piętno, jakie odcisnął na nas blisko półwieczny system sprawowania władzy sprawia, że jeszcze trochę wody w Wiśle musi upłynąć, abyśmy mogli dołączyć mentalnie do bardziej cywilizowanych narodów Europy.

Ktoś jednak musi tu przedtem gruntownie „posprzątać”, ze szczególnym wskazaniem na uporządkowanie ogólnie rozumianego ustawodawstwa.

Póki co, widać gołym okiem, że wśród „wierchuszki” dalej panuje pospolite przekonanie, że w mętnej wodzie łatwiej ryby łowić, a taki stan rzeczy generuje kolejne rzesze przeróżnej pomiary wentylacji Warszawa maści hochsztaplerów i bałaganiarzy.

Ja o arogancji nawet nie wspominam tylko mam na myśli elektrykę alternatywną, która okazuje się bardzo płodną dziedziną.

Na nasze nieszczęście.

Wpisane w Bez kategorii | Comments Off Więcej »